Dzisiaj mija 6 dzień diety... :-)
Tak to wygląda jak do tej pory:
Dzień 1 ->240kcal <50 brzuszków>
Dzień 2 ->740 kcal + piwo [ byłam na imprezie] <70 brzuszków + ok.3h taniec>
Dzień 3 ->1350 kcal <50 brzuszków>
Dzień 4 -> 70 kcal <70 brzuszków>
Dzień 5 ->1620 kcal <50 brzuszków>
Dzień 6 -> 70 kcal <40 brzuszków>
Ciekawe co będzie dalej
...hej...
przepraszam że się nie odzywałam ale sesja.. no i troche nie miałm sił żeby pisać...
zjebałam i przyznaje się do tego..
obecna waga 58kg.
bede miała teraz ok. 2 tyg. wolnego... no i zamierzam przez te dwa tyg. zrzucic chociaż 5kg...
mój plan na te 2 tygodnie :
8:00 -> Kawa; jogurt naturalny; jabłko
10:00 -> Kawa; jogurt
hmm.. bilans na czwartek....
ogólnie.. hujowo..
miałam nie jeść i gówno. zjadłam.. ;-/
głupia jestem i tyle.
więc przedstawia sie to następująco:
- poniedziałek [ II dzień świąt, byłam u brata] ok. 6 kawałków ciasta, sałatka warzywna, 3 kromki chleba, 4 mandarynki
- wtorek: jabłko
- środa : 6 mandarynek, 4 kanapki z
...Helllo....
Po 1. WESOŁYCH ŚWIĄT...
Po 2. Kto ze mną przechodzi na głodówkę? Do Sylwestra został tydzień czasu.
Ja zaczynam od jutra. Do tego oczywiście brzuszki i jakieś podstawowe ćwiczenia + ew. rowerek po 30 min. dziennie.
Wiem że dam radę... bo mam świadomość tego że jestem silniejsza od uczucia głodu...
Gdyby ktoś chciał też
...czasem się zastanawiam jakby to było urodzić się jeszcze raz...
w innej rodzinie...
z inną budową ciała..
może nawet w innej płci..
a potem uderza we mnie rzeczywistość i wszystko się rozprasza...
uciekają wszystkie myśli...
i zostaje tu gdzie jestem...
z moimi problemami, o których nienawidzę mówić innym, nie nawidzę
...tsaaaa... wczoraj minęło 7 dni.. odkąd zaczęłam sobie głodować...
choć w sumie czy ja wiem czy głodowałam...
chyba nie...
nie czułam głodu... bardziej mi burczało w brzuchu fakt, ale nie byłam głodna...
ogólnie to ten tydzień przeżyłam na kawie, mleku, wodzie z magnezem i jabłkach okazjonalnie wieczorem...
chyba dobrze prawda?
sama nie
...Wracam na głodówkę... aż do sylwestra... ew. do 24 grudnia :-) kto ze mną ? :-) :*
4 tygodnie = będę piękna :-)))
No kochane ...
ogólnie nie za dobrze, ale zawsze może być gorzej więc nie załamuję się tylko brnę do przodu...
dzisiaj :
- jeden kawałek pizzy
- orzechy
- grejpflut
- 2 jabłka
- sok kaktusowy
- kawa
+ 90 min stepper
+ 100 brzuszków
Kurdę aż 6 minusów i tylko 2 plusy.. ale ważne że są te dwa plusy chociaż :-)
Jutro będzie
...hej.
waga dzisiaj osiągnęła maximum! 60kg!
świnia ze mnie i już... :-(
ale nie ma co się załamywać tylko najwyższa pora ruszyć dupę!
I tak dzisiaj :
-> 1h stepper
-> 100 brzuszków
ale niestety : 3 kawałki pizzy, półtora piwa i trochę orzechów.
Moje postanowienie:
* do 26.11. nie piję alkoholu ( a 26 ew. wódkę)
*
...dziewczyny podajcie mi adres waszego bloga jeszcze raz :-( bo mi zginął i nie mam jak się do was dostać :-((
Poza tym u mnie hmm..dziwnie.. zjadłam dzisiaj znowu 6 kanapek, orzechy laskowe i fistaszki no i batona princesse kokosowa + kilka ciastek kruchych z czekolada..
zrobiłam rano 100 brzuszków i teraz też 100 :-)
i przez 1h
...


